Niektóre seriale zostają w pamięci przez jedno ujęcie albo piosenkę. Przy pierwszym Cyberpunk: Edgerunners trudno oddzielić jedno od drugiego: świetną animację TRIGGER, historię Davida i Lucy oraz „I Really Want to Stay at Your House”, które potrafi natychmiast przywołać klimat Night City. Już 20 października 2026 roku wracamy do tego miasta. Na Netflixie zadebiutuje Cyberpunk: Edgerunners 2, nowa, samodzielna historia rozpisana na 10 odcinków.
I chyba właśnie to jest w tym powrocie najciekawsze. Zamiast próbować dopisywać dalszy ciąg do opowieści, która miała własny charakter, twórcy pokażą Night City oczami zupełnie innych ludzi.
Nowa ekipa w mieście, które nie wybacza
Tym razem w centrum wydarzeń znajdą się między innymi Weak i D. Pierwszy był kiedyś rozpoznawalnym edgerunnerem, ale stracił swoje cybernetyczne ulepszenia. Drugi jest nomadem i netrunnerem szukającym zabójcy swojego klanu. Nie zaczynają więc od marzenia o sławie, tylko od rzeczy, które Night City już im odebrało.
Nowa historia ma krążyć wokół zemsty i odkupienia. Brzmi znajomo dla świata Cyberpunka, ale niekoniecznie oznacza powtórkę z pierwszej serii. Bartosz Sztybor zdradził w rozmowie z GamesRadar+, że przy wymyślaniu Weaka wracał do pytania o to, jak mogłoby wyglądać życie dawnego bohatera, który zdążył zostać legendą. To ciekawy sposób na nawiązanie do pierwszego Edgerunners bez przywracania jego ekipy na pierwszy plan.
TRIGGER wraca, ale nie chce robić tego samego anime
Za drugą odsłoną ponownie stoją CD PROJEKT RED i studio TRIGGER. Bartosz Sztybor wraca do pracy nad historią, a reżyserię powierzono Kaiowi Ikarashiemu. Netflix zapowiada też zmieniony styl animacji.
To ważne, bo wizualnie pierwsze Edgerunners miało własną energię. Kolory, tempo scen akcji i nagłe, spokojniejsze momenty świetnie współgrały z opowieścią o ludziach próbujących znaleźć dla siebie miejsce w bezwzględnym mieście. Ciekawie będzie zobaczyć, co z tej wrażliwości zostanie w nowej historii, a co TRIGGER postanowi zrobić inaczej.
Sam Sztybor opowiadał też o inspiracji filmami, w których losy wielu bohaterów przecinają się w nieoczywisty sposób, między innymi „Pulp Fiction”. To sugeruje, że nowa ekipa może być czymś więcej niż prostym zastępstwem dla Davida i Lucy.
A co z muzyką? To też część historii Edgerunners
„I Really Want to Stay at Your House” Rosy Walton było obecne już w Cyberpunk 2077, zanim anime nadało utworowi tak silne skojarzenie z Davidem i Lucy. Trudno dziś myśleć o pierwszym sezonie bez tej piosenki, podobnie jak bez jego charakterystycznej animacji.
Druga seria ma już własny muzyczny trop. W zapowiedzi wykorzystano „You Can't Run From Me” Rico Nasty oraz muzykę Tsuneo Imahoriego. Czy nowa historia przyniesie równie pamiętny moment, w którym obraz i dźwięk trafiają w punkt? Tego dowiemy się dopiero po premierze.
Na razie najbardziej ciekawi nie to, czy Edgerunners 2 powtórzy sukces poprzednika, ale czy znajdzie własny sposób, żeby poruszyć widza. W Night City piękno i okrucieństwo od początku szły w parze. Zobaczymy, jak to miasto potraktuje następną ekipę.
Więcej podobnych premier śledzimy w temacie Filmy i seriale.

